Mogliście ten namiot rozbić sobie na polance, która podlegała pod teren szkoły i była ogrodzona
. (Tam gdzie Der rozstawił teleskop i prezentował nam obiekty.)
. (Tam gdzie Der rozstawił teleskop i prezentował nam obiekty.)Może i tak. Nie wiem jak inni, ale mój namiot na nocowanie pod chmurką w innych warunkach jak Grecja nadaje się mocno średnio, a w kwestii zajmowania miejsca to jestem w stanie założyć się, że taki wolny kawałek korytarza, który by został po naszych namiotach gdybyśmy się nawet przenieśli, długo by wolnym nie został. Natychmiast pojawiłyby się tam karimaty i śpiwory ludzi, którzy nie zmieścili się do sleepów, a razem z nim całkiem normalny chaos w postaci bagażu i różnych różności. Nasz chaos przynajmniej siedział w środku i nie starał się opanować całego korytarza.
Stąd podejrzewam, że przejście jak utrudnione było tak utrudnione by pozostało. Pamiętam problemy w przejściem z ostatniego Pierniconu.
Nie mieliśmy w zamiarze nikomu życia utrudniać, ale też dziewiętnaście osób - w tym kilkoro nie do końca zdrowych - trzeba było gdzieś pomieścić. Przykro mi, że tak wyszło, ale nie bardzo mam inny pomysł jak mogliśmy się zorganizować inaczej.